| PP W BEDZINIE |
| nie wygrali - proste. Jak nie dziś, to pewnie by przegrali z KK, cieszcie się czwartkowym tryumfem. Dokładnie tak jak napisał Piotrek. Bez spekulacji. Mój "artykuł" z tego meczu na jeden z portali informacyjnych, także szczegółów nie ma. ----------------------------------------------------------------------------- Pogromcy Skry zawstydzeni w Będzinie AZS Częstochowa czyli czwartkowy sensacyjny pogromca mistrza Polski - Skry Bełchatów w sobotni wieczór przegrał niespodziewanie w rozgrywkach Pucharu Polski z II ligowym MOS-em Będzin. Różnica dwóch klas rozgrywkowych, która dzieli obie ekipy, była widoczna tylko na papierze. Od początku gospodarze tego spotkania grali bez żadnych skrupułów przeciwko swoim bardziej utytułowanym przeciwnikom z Częstochowy. Przyniosło to zamierzony efekt w postaci wygranego seta do 21. Drugą partie lepiej rozpoczęła drużyna Grzegorza Wagnera, która szybko wyszła na trzy punktowe prowadzenie. Był to jednak chwilowy zwrot akcji tego meczu. Szybko do głosu doszła drużyna z Będzina, w której wspaniałą partie rozgrywał Sekuła, oraz Kantor. Ten pierwszy świetnie dogrywał piłki swoim kolegom z boiska, gubiąc raz po raz częstochowski blok, a drugi posłał kilkakrotnie piorunujące serwisy, których nie potrafili odebrać częstochowianie. Dwie zmiany w ekipie gości na wiele się nie zdały, ani Drzyzga, ani Janeczek nie potrafili odmienić losów tej partii, która padła łupem gospodarzy. Trzeci set to walka punkt za punkt, w której lepsi okazali się akademicy, wygrywając na przewagi seta do 25. Czwarta, a zarazem ostatnia partia tego pojedynku miała podobny przebieg do poprzedniej. Przez cały set żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali na swoją stronę. Dopiero w końcówce seta goście odskoczyli na trzy oczka doprowadzając do stanu 24:21. Kiedy każdy z kibiców, którzy przybyli na hale w Będzinie spodziewał się tie-breaka stałą się nieprawdopodobna sprawa. Kolejne pięć punktów z rzędu zdobyli siatkarze MOS-u. Dwukrotnie został zablokowany Gradowski, raz Wrona, błąd popełnił Drzyzga i to siatkarze MOS-u Będzin mogli świętować niespodziewane zwycięstwo. Najlepszym graczem meczu został zawodnik MOS-u Będzin: Dariusz Syguła MKS MOS Będzin - AZS Częstochowa 3:1 (25:21, 25:22, 25:27, 26:24) MOS: Kantor, Miller, Syguła, Dzierżanowski, Zborowski, Świechowski, Potera (Libero) oraz Mędrzyk, Łapuszyński AZS: Kardos, Wrona, Łuka, Mikołajczak, Gradowski, Nowakowski, Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Janeczek, Wiśniewski Przeciwnikiem MOS Będzin w 1/4 Pucharu Polski będzie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle -------------------------------------------------------- a tak od siebie co do gry: zero obron, oraz dobrych wystaw piłki często plasowane, zamiast mocnych ataków środek wyraźnie nie gra tego coby mógł samym Janeczkiem, to my nie wygramy, bloki na Nim kilkukrotne bolesne w MOS-ie świetny mecz Syguły, rozrzucał nas jak chciał, aż dziw bierze, że w PLS grał tylko trochę, parę lat temu(chyba, że miał mecz życia...) męczyli nas zagrywkami, u nas rwane, raz seria, raz auty, nie mówiąc o autowych atakach końcówka IV seta - no comment a tak ogólnie ciekawie odwiedzić inne hale niż wciąż te same - szczegóły z wyjazdu poda w temacie wyjazdowym zapewne Fanatyk. TYLE O MECZU8) |