AZS Częstochowa-Resovia
To, że nie było dopingu to nie znaczy, że odwróciliśmy się od drużyny. Od kilku lat jest coraz gorzej(powodów jest mnóstwo), na kilku ostatnich meczach doping był prowadzony bardzo dobrze mimo słabej gry, ale jeżeli dosłownie "pluje nam się w twarz" to nie można powiedzieć, że to deszcz. Może środowy mecz pokazał szerszej publiczności, że w Częstochowie jest problem i nie jest on związany z "fanami AZS-u", o czym niejednokrotnie pisano i mówiono, bo całe zły to my. Tym "protestem" pokazaliśmy właśnie, że nam zależy, że dzieje się źle w klubie i mimo tego, że doping jest dla nas święty, potrafimy go nie prowadzić dla nadrzędnej sprawy, dla sprawy AZS-u którego wielka historia jest właśnie rozmazywana...
a


  PRZEJDŹ NA FORUM